Powiedziałem, że teściowa nie zostanie u nas na dwa tygodnie
Mamy dwa pokoje, w jednym śpi mała. Teściowa zadzwoniła w niedzielę do żony i oznajmiła, że przyjeżdża na dwa tygodnie, bo u niej malują mieszkanie.
Dowiedziałem się o tym przy kolacji, nikt mnie wcześniej nie zapytał. Powiedziałem, że weekend spoko, ale dwa tygodnie odpadają, i że możemy dołożyć się do pokoju u siostry żony, bo ona ma wolny.
Żona mówi, że upokorzyłem jej matkę i że w normalnej rodzinie tak się nie robi. Teściowa trzeci dzień nie odbiera ode mnie telefonu.
Wydaje mi się, że mam prawo powiedzieć nie u siebie w domu, ale po trzech dniach ciszy zaczynam mieć wątpliwości.